To, że odczuwasz złość, nie oznacza, że jesteś złym człowiekiem. Złość to jedna z podstawowych emocji – naturalna, ludzka, obecna także u zwierząt. Każdy się czasem złości. Sama emocja nie jest niczym niewłaściwym.
Złość to sygnał. Informuje nas, że coś lub ktoś przekracza nasze granice. Daje nam energię, żebyśmy mogli coś z tym zrobić – stanąć w swojej obronie lub coś zmienić.
Kiedy ogarnia nas złość:
Te myśli są napędzane emocją – dlatego nie ma sensu ich oceniać, cenzurować czy próbować na siłę zmieniać.
Zamiast tego: pozwól sobie czuć złość. Kiedy ją przeżyjesz, ona sama się uspokoi.
Zatrzymaj się na chwilę. Daj sobie przestrzeń.
Uwalnianie emocji to nic innego, jak pozwolenie sobie na ich pełne przeżycie – bez tłumienia i bez udawania, że ich nie ma.
Ciało może wtedy zareagować:
To naturalne. Złość, jak każda emocja, ma swój koniec – nie trwa wiecznie.
Nie zrobi Ci krzywdy, jeśli jej nie zatrzymasz w sobie.
Możesz spróbować sobie pomóc:
Nie próbuj złości tłumić ani zagłuszać. To kuszące, ale nieskuteczne.
Tłumione emocje nie znikają. Zostają w ciele, kumulują się – a potem wybuchają w najmniej odpowiednim momencie, często w reakcji nieadekwatnej do sytuacji.
Dopiero wtedy, gdy odzyskasz spokój.
Z poziomu złości najczęściej działamy impulsywnie – walczymy, oskarżamy, ranimy. A przecież nie chodzi o walkę, tylko o zrozumienie i zmianę.
Gdy złość opadnie:
Złość to nie wróg. To emocja, która próbuje Ci coś powiedzieć.
Nie musisz się jej bać – wystarczy, że nauczysz się ją słuchać i przeżywać w bezpieczny sposób.
Dzięki niej możesz zadbać o siebie – spokojnie, świadomie, skutecznie.