Zaufanie do siebie – dlaczego jest ważne i jak je wzmocnić?

Czy zaufałbyś komuś, kto pięć razy umówił się z Tobą i pięć razy wystawił Cię w ostatniej chwili? Przy kolejnej próbie umawiania się raczej nie traktujesz go już poważnie, prawda?

Podobnie działa to z nami samymi.

Czy można na Tobie polegać?

Jeśli obiecujesz coś szefowi, znajomej czy komuś bliskiemu – w większości przypadków dotrzymujesz słowa. Ale gdy przychodzi do obietnic danych samemu sobie… bywa różnie.

  • „Jutro idę pobiegać!” – rano okazuje się, że pogoda nie sprzyja i rezygnujesz.

  • „Od dziś jem zdrowiej!” – ale po ciężkim dniu wieczorem kuszą chrupki do serialu.

  • „Położę się wcześniej spać” – tylko że nowy odcinek wciąga i znów wstajesz półprzytomny.

Brzmi znajomo?

Pytanie czy ufasz sobie?
Czy ufasz najważniejszej osobie - Sobie?

Dlaczego to takie ważne?

W relacjach z innymi doskonale wiemy, że powtarzane niespełnione obietnice niszczą zaufanie. Gdy ktoś zawodzi nas regularnie, w końcu przestajemy traktować jego słowa poważnie.

I dokładnie to samo dzieje się w relacji z samym sobą.
Kiedy raz po raz zawodzimy własne postanowienia, w podświadomości zapisuje się sygnał: „i tak nie dam rady, więc po co próbować?”. To właśnie ten brak zaufania sprawia, że nie podejmujemy kolejnych prób.

A gdyby tak zacząć budować zaufanie do siebie – krok po kroku?

Jak budować zaufanie do siebie?

Nie chodzi o rewolucję. Wystarczy jedna rzecz na raz. To może być nowy nawyk, drobny cel albo mały krok w projekcie, który odkładasz od dawna.

👉 Rano ustal plan minimum – coś, co wiesz, że jesteś w stanie zrobić nawet przy niskim poziomie energii. Jeśli masz siły, dorzucisz więcej. Ale najważniejsze, by trzymać się tej podstawy.

Moja wskazówka: spisuj swoje codzienne „umowy ze sobą” na kartce. Po kilku tygodniach zobaczysz czarno na białym, że naprawdę można na Tobie polegać.

Dwie zasady, które pomagają

  • Nie rzucaj słów na wiatr. Jeśli ktoś mówi Ci: „powinieneś jeść mniej słodyczy”, a Ty wiesz, że jeszcze nie jesteś gotów – odpowiedz: „to dobry plan na przyszłość” zamiast obiecywać od jutra.

  • Stopniowo zwiększaj poprzeczkę. W miarę jak rośnie Twoja konsekwencja, apetyt na więcej też się pojawi – i to naturalnie.

Co zyskasz?

Z czasem okazuje się, że możesz polegać na sobie. Wiesz, że jeśli naprawdę chcesz – dasz radę. A to poczucie zmienia wszystko: łatwiej zabierać się za kolejne cele, trudniej podcinać sobie skrzydła.

Wchodzenie po stopniach prowadzących do dyscypliny.
Zaufanie do siebie buduje się krok po kroku.

Podsumowując

Zaufanie do siebie zaczyna się od decyzji: dziś zrobię choćby jedną małą rzecz, którą sobie obiecałem. To nie musi być perfekcyjne – ważne, żeby było konsekwentne. Z czasem zobaczysz, że właśnie te drobiazgi prowadzą Cię do wielkich zmian.

"Dyscyplina to wybór pomiędzy tym, czego chcesz teraz, a tym, czego chcesz najbardziej."

Abraham Lincoln

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *